czekolada, słodko, biżuteria, przemyślenia, życie,filozofia
RSS
 

Odrobina czułości na co dzień, czyli jak jemy czekoladę

07 sty

 

Ta mała cząstka słodyczy może osłodzić wiele gorzkich chwil”

Niestety nie wiem kto powiedział te mądre słowa.

Kto z nas dzisiaj się nie śpieszy? Kto nie zna presji czasu? I nie jest osiągalny przez 24 godziny na dobę?

Czas nie nadąża za nami, a my, myślimy, że jest odwrotnie. Chcemy być jeszcze szybsi. Zamiast śniadania, albo obiadu jemy tabliczkę czekolady, nie zwracając uwagi na jej smak i zapach.

Dlatego chciałabym zachęcić do świadomego przeżywania chwili, związanej z jedzeniem czekolady, nie profanujmy jej, ale celebrujmy.

- Weźmy czekoladę do ręki, obejrzyjmy opakowanie

-Otwórzmy opakowanie, poczujmy tajemniczy, uwodzicielski zapach,pozwólmy mu zawładnąć naszym węchem, nie opierajmy się, rozkoszujmy się nim

-Oddzielmy jedną kostkę od reszty,obejrzymy ją bez pospiechu.

-Połóżmy delikatnie kostkę ja języku. Pozwólmy jej się rozpuszczać, { naukowcy mówią, że czekolada ma około 300 smaków}. Czujemy jakiś smak?

- Pozostańmy myślami przy czekoladzie, tylko my i ona.

-Przełknijmy tę czekoladową słodycz, powoli i świadomie

- Możemy zrobić to z jeszcze jedną i jeszcze jedną kostką.

Pozostaje tylko zapytać; smakowała nam ta czekolada?

Mnie ten mały przysmak zaczarował na chwilę, pozwolił przeżyć chwilę w harmonii z moimi zmysłami.

Pozdrawiam serdecznie

Iwona

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii o czekoladzie

 

Zimna porcelana

07 maj

Tytułowa porcelana jest bardzo ciekawym i wdzięcznym materiałem z powodzeniem zastępującym masę solną.  Jest wiele przepisów na jej wykonanie na posłużyłam się tym

Wielkim atutem tej masy jest jej gładkość, ale trzeba bardzo uważać przy pracy, gdyż bardzo szybko schnie. Dla początkujących w lepieniu polecam wykonać proste, płaskie modele, a po wprawieniu bawić się w modele przestrzenne.

Stylizowane kurki w moim wykonaniu pozostawiłam w naturalnym kolorze, jedynie leciutko zabarwiłam wgłębienia i spękania srebrzanką.

  

Polecam „porcelanową” zabawę!  

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii, różności

 

Jeszcze coś z białej kolekcji

20 kwi

Biel nigdy mi się nie znudzi, tym bardziej, że można ją łączyć ze wszystkimi kolorami i dodatkami jakie nam się zamarzą.

Koszyki są zawsze praktyczne, pozwalają mi ogarnąć przestrzeń, wprowadzają ład w szafkach, na półkach….

Prawem serii zdobienie to sznurek i bawełniana koronka.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii wiklina papierowa

 

Ciasto pomarańczowe.

07 kwi

 

Miało być coś małego, szybkiego, smakowitego i najlepiej jeszcze bez kalorii. Kalorie zostały,  reszta się chyba udała.

Ja upiekłam w małej tortownicy, 20cm.

Na ciasto potrzebujemy:

100g miękkiego masła, 100g cukru, 2 jaja, szczypta soli, 2 łyżki otartej skórki z pomarańczy, 11 łyżek świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego, 150g mąki, łyżeczka proszku do pieczenia, 20g cukru pudru.

Na lukier: 75 białej czekolady ja zastąpłam ją mleczną, 1 łyżka masła.

 

Przygotowujemy formę, smarujemy masłem albo wkładamy papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzewamy do 175-180 stopni. Cukier, masło i sól ucieramy  do białości, dodajemy po jajku i dalej ucieramy. Mieszamy z mąką, skórką pomarańczową i 5 łyżkami soku pomarańczowego. Przekładamy wszystko do formy, wkładamy do piekarnika i pieczemy około 30 minut. Jak zawsze sprawdzamy patyczkiem, czy ciasto jest już upieczone.  Studzimy ciasto, w tym czasie przygotowujemy syrop, cukier puder ucieramy z resztą soku pomarańczowego , możemy dodać łyżeczkę likieru pomarańczowego. Wielokrotnie nakłuwamy powierzchnię i  łyżeczką powoli napełniamy nacięcia naszym syropem. Całkowicie ostudzone ciasto smarujemy czekoladową polewą {podgrzewając masło rozpuszczamy w nim czekoladę}.

Ciasto pozostaje bardzo długo świeże i smakuje super, ja jeszcze starłam trochę gorzkiej czekolady i dodałam do surowego ciasta. Po upieczeniu miałam ciasto pomarańczowe z piegami.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii przepisy

 

Wiosna!

31 mar

Wiosna, a z nią bazie, święta, zajączki, pisanki i…………kolejny koszyczek z białej linii. Bardzo nietypowy w swoim kształcie, górna część tradycyjnie wypleciona, dolna zaś to po prostu naklejone na gotowy kartonik papierowe rurki.

Ozdobienie proste – rafia, drewniany guzik i sznureczek.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Białe szałeństwo – ciąg dalszy

09 mar

Z miłości do białości powstał nowy kosz Praktyczny duży kosz na śmieci, wzmocniony od środka dodatkowymi ściankami z kartonu i zabezpieczony folią.   Przykrywka pojemnika ozdobiona podobnie jak poprzedni koszyk. Zadbałam też o podstawę i zamontowałam nóżki.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii wiklina papierowa

 

Biała seria

26 lut

Czas na wyplotki w modnym białym kolorze. Z chęcią robię przeróżne kosze, gdyż doskonale pasują do moich wnętrz (podejrzewam, że prawie do każdych), a ozdabiane podobnymi metodami tworzą tytułową serię. Sporych rozmiarów płaski kosz służy mi do gazet i aktualnie czytanych książek. Proste zdobienia

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii wiklina papierowa

 

Miłość

18 lut

Rodzimy się z siłą miłości. W naszym dorosłym życiu, jak często zapominamy, że ją posiadamy. Maleje nasze oddanie, zaufanie, zdolność do przebaczenia etc. Pojawia się strach i on nam towarzyszy, jemu podporządkowujemy nasze życie. A przecież miłość to potencjał. Przecież to ona a nie strach zaspakaja nasze potrzeby:  przeżycia przygód, oddania się czarowi, poznania magii i uczuciowego związania z innym człowiekiem. Miłość czaruje ale też naucza. Tłumaczy co oznacza współczucie, akceptacja, odpuszczenie, przebaczenie etc. Jednak, przede wszystkim miłość to wyznanie. Nie wszyscy chcą albo nie są gotowi to wyznanie przyjąć. Nie wszyscy wierzą w cuda. A miłość jest cudem. obserwując życie, ośmielam się powiedzieć. Miłość nie umiera, nie opuszcza nas [nawet w czasach zdrady, bólu i zwątpienia]. Niekiedy tylko usypia, na długo, albo bardzo długo. Jednakże możemy ją w każdej chwili obudzić i zaprosić do aktywnego towarzyszenia nam. Opłaca się, zaufajmy jej.

 

Sernik królewski.

12 lut

 Sernik, znany we wszystkich kuchniach świata, z różnego sera, twarogu, serka, śmietany. Pieczony i schłodzony. Każdy z nas ma swojego ulubieńca. Ja lubię serniki z dużą ilością jajek i tłuszczy, najlepiej bez spodu.  Wiem, że taki sernik to bomba kalorii, ale jem bez wyrzutów sumienia, smakuje wyśmienicie.

 

 

Przepis na mój ulubiony sernik:

750 g twarogu z wysoką zawartością tłuszczu, ja w Niemczech używam tłusty serek homogenizowany albo Schichtkäse,

200 g twarożku Philadelphia, albo coś innego w tym stylu,

150 g cukru,

5 jajek,

72 g proszku budyniowego o smaku śmietankowym, albo waniliowym,

3 łyżki kaszy manny,

300 ml słodkiej śmietany,

sok  z połówki cytryny,

1 łyżeczka proszku do pieczenia,

2 łyżki cukru waniliowego, albo laska wanilii.

Uwaga do ciasta nie używamy masła, albo innego tłuszczu.

Przygotowujemy formę, dużą tortownicę 26 cm, albo małą kwadratową formę. Wykładamy ją papierem do pieczenia, albo smarujemy tłuszczem i posypujemy bułką tartą. Piekarnik rozgrzewamy do 190 stopni. Oddzielamy żółtka od białek. Żółtka mieszamy  z serami i cukrem, używając robota, dodajmy pozostałe składniki. Ubijamy pianę z białek na sztywno. Dodajemy delikatnie do ciasta, mieszamy od dołu, tylko w jedną stronę. Wstawiamy do nagrzanego piekarnika, pieczemy około 40 minut na złoty kolor. Jeżeli ciasto będzie zbyt ciemne, a w środku jeszcze surowe, przykrywamy je papierem do pieczenia albo folią aluminiową. Przez pierwsze 25 minut, proszę nie otwierać piekarnika, bo ciasto opadnie. Po upieczeniu otwieramy piekarnik ale zostawiamy w nim ciasto, aby odpoczęło przez kilka minut. Po ostygnięciu wyjmujemy z formy, możemy posypać cukrem pudrem, albo polać rozpuszczoną czekoladą, albo polukrować. Kto lubi może dodać do ciasta zamoczone i dobrze odsączone rodzynki.

Sernik jej prostym do przygotowania ciastem, smakuje doskonale, dlatego pozwoliłam nadać mu nazwę królewski.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii przepisy

 

Zawsze praktyczne koszyki

24 kwi

Pierwszy z nich jest z rurek zrobionych z szarego papieru, wprawdzie są sztywniejsze niż gazetowe, ale wymagają tylko lekkiego polakierowania.                                        Górę wykończyłam sznurem do zasłon a dno podkładką wyciętą z korka                             

Drugi z koszyczków jest z tradycyjnego materiału, ale ma nietypowy kształt (bardzo wygodny do „grzebania” gdy pełno w nim równości) .                   

Ozdobiony naturalnymi materiałami            

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii wiklina papierowa

 

Pisanki

27 mar

Chyba każdy z nas zna co najmniej kilka sposobów ozdabiania wielkanocnych jajek , w tym roku wybrałam barwienie „marmurkowe”. Proste i dość efektowne.

Przy większej ilości kolorów wyglądają jeszcze ciekawiej, zapewniam!

            

              Wesołych Świąt !!!!! 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • Facebook
  • Nasza Klasa