RSS
 

Archiwum dla kategorii ‘Bez kategorii’

Zimna porcelana

07 maj

Tytułowa porcelana jest bardzo ciekawym i wdzięcznym materiałem z powodzeniem zastępującym masę solną.  Jest wiele przepisów na jej wykonanie na posłużyłam się tym

Wielkim atutem tej masy jest jej gładkość, ale trzeba bardzo uważać przy pracy, gdyż bardzo szybko schnie. Dla początkujących w lepieniu polecam wykonać proste, płaskie modele, a po wprawieniu bawić się w modele przestrzenne.

Stylizowane kurki w moim wykonaniu pozostawiłam w naturalnym kolorze, jedynie leciutko zabarwiłam wgłębienia i spękania srebrzanką.

  

Polecam „porcelanową” zabawę!  

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii, różności

 

Wiosna!

31 mar

Wiosna, a z nią bazie, święta, zajączki, pisanki i…………kolejny koszyczek z białej linii. Bardzo nietypowy w swoim kształcie, górna część tradycyjnie wypleciona, dolna zaś to po prostu naklejone na gotowy kartonik papierowe rurki.

Ozdobienie proste – rafia, drewniany guzik i sznureczek.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Miłość

18 lut

Rodzimy się z siłą miłości. W naszym dorosłym życiu, jak często zapominamy, że ją posiadamy. Maleje nasze oddanie, zaufanie, zdolność do przebaczenia etc. Pojawia się strach i on nam towarzyszy, jemu podporządkowujemy nasze życie. A przecież miłość to potencjał. Przecież to ona a nie strach zaspakaja nasze potrzeby:  przeżycia przygód, oddania się czarowi, poznania magii i uczuciowego związania z innym człowiekiem. Miłość czaruje ale też naucza. Tłumaczy co oznacza współczucie, akceptacja, odpuszczenie, przebaczenie etc. Jednak, przede wszystkim miłość to wyznanie. Nie wszyscy chcą albo nie są gotowi to wyznanie przyjąć. Nie wszyscy wierzą w cuda. A miłość jest cudem. obserwując życie, ośmielam się powiedzieć. Miłość nie umiera, nie opuszcza nas [nawet w czasach zdrady, bólu i zwątpienia]. Niekiedy tylko usypia, na długo, albo bardzo długo. Jednakże możemy ją w każdej chwili obudzić i zaprosić do aktywnego towarzyszenia nam. Opłaca się, zaufajmy jej.

 

Pisanki

27 mar

Chyba każdy z nas zna co najmniej kilka sposobów ozdabiania wielkanocnych jajek , w tym roku wybrałam barwienie „marmurkowe”. Proste i dość efektowne.

Przy większej ilości kolorów wyglądają jeszcze ciekawiej, zapewniam!

            

              Wesołych Świąt !!!!! 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Jest jak jest

19 mar

Jest jak jest.     Erich Fried

To jest nonsens- mówi rozsądek

To jest właśnie tak, jak jest – mówi miłość

To jest nieszczęście- mówi wyrachowanie

To przynosi tylko ból- mówi strach

To nie ma żadnej perspektywy-  mówi wyrozumiałość

To jest właśnie tak, jak jest- mówi miłość

To tylko ośmiesza-  mówi duma

To jest nierozważność- mówi ostrożność

To jest niemożliwe- mówi doświadczenie

To jest właśnie tak, jak jest- mówi miłość

( moje wolne, własne tłumaczenie)

 

Szybko i jeszcze szybciej rozprzestrzeniają sią opinie, poglądy, mniemania. Nie ważne czy chcemy je znać, czy nie. Jak często inni usiłują nam przekazać swoje opinie i nas przekonać do swoich poglądów. Bo dla głosiciela, tylko one wydają się tylko prawdą ostateczną. Głębsza refleksja, zamyślenie, przemyślenie własnych myśli, wyszły coś z mody. Prawie każdy z nas jest przekonany, że to właśnie jego punkt widzenia jest słuszny i poprawny i inni powinni go także podzielać. Ostatecznie zapominamy, że także nasze prawdy jak większość zjawisk w naszym życiu, są bardziej złożone i spojrzeć na nie należy ze wszystkich stron. Nie tylko z jednej, tak jak w tym wierszu Ericha Frieda

 

 
 

Alfabet optymisty.

14 lis

Szczęście to te drobnostki, które robimy dla siebie i innych. Poniżej przedstawiam mały niezbędnik optymisty

A- akceptacja, akceptujmy nas samych, innych oraz sytuacje takie jakie są.

B- błędy, pamiętajmy,że każdy z nas je robi, korygujmy je z uczuciem   

C- czas, to najpiękniejszy podarunek jaki możemy zrobić innym.                                                  

D-  dzielenie się, dzielmy się tym co posiadamy. Każdy z nas ma coś w nadmiarze.                                                                                                                                              

E-  emocje, zauważmy je, zaakceptujmy, ale nie przywiązujmy ich do siebie. Niech przychodzą i odchodzą.

F- fortuna, zawsze tocz się kołem.                                                                                                     

G- gniew, ma prawo nas odwiedzić, ale niech nie pomieszkuje w nas  .                                    

H- happy end, oczekujmy go zawsze.

I- ignorować, ignorujmy naszą złość, niech przepłynie przez nas tylko.                                 

J- jedność, pamiętajmy, że tworzymy jedność ze wszystkim i wszystkimi.   

K-kochajmy.                                                                                                                                               

L- lekkość, idźmy lekko przez nasze życie.

M- miłość, obdarzajmy nią .

N- natura, pamiętajmy o niej, jest ważna, jesteśmy przecież jej cząstką.   O- oczekiwanie, najlepiej nie oczekujmy niczego.

P- Pippi Langstrump, niech cząstka z niej pozostanie w nas na zawsze.                                      

R- racja, nie musimy jej mieć , nie forsujmy jej.                                                                               

S- słońce, słonecznik, zawsze i stale albo na niebie albo na stole.                                              

T- teraźniejszość, coś co posiadamy zawsze teraz i właśnie.                                                       

U- śmiech, niech nam towarzyszy od rana i wieczora.                                                                  

V- verde, odwracajmy wszystkie sytuacje, sprawy. Wszystko ma swoją drugą stroną.              

W- wybaczanie, wybaczajmy sobie i innym.                                                                                     

Y- yoga                                                                                                                                             

Z-zgoda, szukajmy jej bez końca.                                                                                                        

Ż- żyjmy teraz i tutaj.

 
 

Szczęście pukające do naszych drzwi.

17 wrz

 

Jak to jest z tym szczęściem? Puka ono nieraz do naszych drzwi, których my nie otwieramy? Smakuje ono jak czekolada, wygląda jak fiołek i pachnie jak świeżo upieczone ciasto? Dla mnie szczęście to już nieraz parasol w bardzo deszczowy jesienny dzień, albo tęcza na niebie rozciągnięta nad całym horyzontem. Niekiedy, albo przeważnie jest to moje i wasze szczęście, takie małe i takie niepozorne, że mamy problemy z percepcją. Ale szczęście już takie jest. Każdy z nas widzi je trochę inaczej. Jak często nie zauważamy tych pięknych, szczęśliwych momentów w naszym życiu. Tylko dlatego, że jesteśmy zbyt zapracowani, zbyt zmęczeni itp. Zawsze mamy jeszcze coś do zrobienia, musimy być sprawni i w ciągłym ruchu. Jesteśmy źli na innych, obciążeni pewnymi sytuacjami, nosimy w sobie złe myśli i negatywną energię. Nasz kalendarz z terminami jest zapełniony, a nasza głowa zaplątana problemami. I jak tutaj ma nas odwiedzić szczęście.

Niestety  jesteśmy z natury pesymistami. Ten scenariusz znają chyba wszyscy. Szef zaprasza nas do swojego gabinetu. Nasza pierwsza myśl- przerażenie, czeka na nas nagana, albo wymówienie. Co zrobiliśmy źle?  Tylko niektórzy z nas pomyślą, że być może szef chce nas pochwalić za owocną pracę i dobre pomysły. Spróbujmy odwrócić nasze pesymistyczne, negatywne myślenie. Stańmy się optymistami. Nie od razu, małymi krokami. Pierwszy krok to mantra, którą powtarzamy tak często jak tylko chcemy ” obojętnie co się wydarzy, jestem gotowa widzieć wszystko optymistycznie. Wierzę w siebie i dobroć życia. Nic nie wytrąci mnie z równowagi”. Pamiętajmy jednak, że optymistyczne spojrzenie na świat, nie oznacza spojrzenia na niego przez różowe okulary. Niezauważanie problemów i godzenie się na wszystko. Optymiści traktują konflikty i swoje troski też bardzo poważnie. Akceptują je, bo wiedzą,że to wszystko należy do naszego życia. Próbują je konkretnie rozwiązywać i nie robią od razu z nich życiowych tragedii. Akceptujmy siebie z naszymi słabościami i nieumiejętnościami. Mamy przecież swoje dobre strony. Miejmy dla siebie trochę więcej czasu, zatrzymajmy się. W tej plątaninie życia pełnego stresu, posłuchajmy świergotu ptaków, powiedzmy „nie” kiedy napływają do nas negatywne myśli. Przecież wszystko jest relatywne. Wpuśćmy do nas szczęście, zauważmy je. Może właśnie puka ono do nas w tym momencie. Wszystko będzie dobrze.

 
 

Tarta czekoladowa z porzeczkami.

03 wrz

Czerwone porzeczki,śpieszmy się je kupować, bo niedługo już znikną z krzaków i będziemy na nie czekali do ” Jana, czyli 24. czerwca „. Błyszczące, jędrne, wypełnione słońcem. Słodkie i zarazem kwaśne, łaskoczą nasze podniebienie i język. Dzisiaj zaprezentowane w prostej tarcie z dodatkiem czekolady.

Ciasto na kruchy spód: 200 g mąki, 100 g zimnego mleka, szczypta soli, 2 łyżki cukru, 1 jajko.

Z podanych składników szybko zagnieść ciasto,zawinąć w folię i wstawić na 40/60 minut do lodówki.

300 g porzeczek czerwonych albo białych, 300 g czekolady obojętnie jakiej, białej, mlecznej albo deserowej. Ważne jest aby była stosunkowo duża zawartość masy kakaowej. Ja zmieszałam białą czekoladę z deserową, wykorzystałam resztki znalezione w szafce na słodycze, 5o g wysokoprocentowej, gęstej śmietany, 80 g miękkiego masła.

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni, tortownicę albo formę do tarty około 24 cm wykładamy papierem do pieczenia i wyklejamy ciastem, tworzymy brzegi. Na ciasto wysypujemy suchy groch albo fasolę, aby je obciążyć i pieczemy około 30/40 minut. Studzimy i usuwamy fasolę, groch.

Porzeczki myjemy, usuwamy zielone gałązki. Czekoladę rozpuszczamy na parze wodnej, dodajemy masło i śmietanę. Dobrze mieszamy. Dodajemy porzeczki, mieszamy. Czekoladową masę przekładamy na upieczony spód ciasta. Wstawiamy do lodówki na kilka godzin. Po wyjęciu ozdabiamy porzeczkami.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii, przepisy

 

Ciasto z jeżynami.

30 sie

Jeżyny, czarno-czerwone owoce, rosły dziko i pięknie na ulicy Stawowej w Bydgoszczy. Smakowały jak marzenia albo jak pierwszy pocałunek.  W Niemczech niestety nie znalazłam już tego smaku, pozostało tylko wspomnienie i owoce kupione na targu.

Ciasto z jeżynami smakuje doskonale i jest bardzo łatwe do upieczenia. Dla miłośników tart, obowiązkowy przepis.

Przepis na formę na tartę albo tortownicę 26\28 cm.

Ciasto: 250 g mąki, 50 g miałkiego cukru, szczypta soli, 125 g twardego masła, 1 jajko.

Owocowe wypełnienie: 350 g jeżyn, 100 g cukru żelującego, proporcja 2 do 1, 3 łyżeczki mączki ziemniaczanej, trochę zimnej wody, miłośnicy alkoholu mogą dodać łyżkę alkoholu owocowego.

Przygotowanie: Piekarnik rozgrzać do 180 stopni, najlepiej jeżeli mamy opływ powietrza. Mąkę wymieszać z solą i cukrem. Dodać drobno pokrojone masło i jajko. Szybko zagnieść gładkie ciasto. Ciasto owinąć w folię i włożyć na 30 minut do lodówki.

Jeżyny umyć, wymieszać z cukrem żelującym i zagotować. Tutaj można dodać alkohol. Mączkę ziemniaczaną wymieszać z zimną wodą, dodać do masy jeżynowej, zagotować, cały czas mieszając.

Formę wyłożyć papierem do pieczenia. 3/4 ciasta rozwałkować, najlepiej między rozciętym workiem do zamrażania.  Ciastem wykleić formę do pieczenia. Przykryć papierem do pieczenia i obciążyć suchym grochem albo fasolą. Wstawić do piekarnika i piec około 10/15 minut. Po wyjęciu z piekarnika, usunąć groch, fasolę i papier. Na cieście rozłożyć masę jeżynową. Z pozostałego ciasta wyciąć paski i ułożyć z nich kratkę albo inny wzór na masie. Ciasto piec jeszcze około 15/20 minut. Można podawać lekko ciepłą. Smacznego.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii, przepisy

 

Bańki mydlane czyli nasze słabości.

16 sie

 

Bańki mydlane mają w sobie coś niezwykłego. Kolorowe, delikatne, tak lekko i bez obaw opływają świat. Te cechy baniek mydlanych, które mnie i nie tylko mnie ( przeprowadziłam sondę), fascynują, zawstydzają nas w naszym codziennym życiu. Od małego uczymy się jak być mocnym, odpornym, wytrzymałym i najlepiej perfekcyjnym. Niechętnie pokazujemy nasze emocje, bo oznaczają one słabość. A przecież słabi nie odnoszą sukcesów i nie są kompetentni , (myśl przewodnia współczesnego świata). Ale czy to odpowiada naszej ludzkiej istocie, czy ukrywając nasze słabości jesteśmy szczęśliwi i czy tak chcemy żyć. Schowani za maskę twardzieli, chcemy być bardziej odporni na zranienie. Przecież to co jest za tą maską jest właściwie najcenniejsze i najpiękniejsze w naszym człowieczeństwie. Nie okazując naszej  wrażliwości nie żyjemy jego pełnią . Przecież to różnorodność uczuć i emocji nawiedzających nas- empatia, strach, smutek, dobry humor, szczęście czynią nasze życie kolorowe, jedyne w swoim rodzaju i ekscytujące.  My jednak przybieramy maskę twardzieli, by przykryć nasze niedoskonałości. Wszyscy mają nas kochać i podziwiać. Czy tak naprawdę kocha się tylko doskonałe opakowanie? Może się jednak na podziwie i zachwycie kończy.

Przecież nasze człowieczeństwo to paleta uczuć, które jesteśmy w stanie przeżyć: radość, strach,wstyd, obrzydzenie, żałoba, ból, złość. Każde z tych uczuć osobno jest jakby wypowiedzią skierowaną do innych,  „popatrz jestem takim samym człowiekiem jak ty”. Jeżeli nasze uczucia zostaną właściwie odebrane wydarza się natychmiast cud człowieczeństwa. Czujemy, że nie jesteśmy sami, inni czyją wraz z nami. Podzielona radość, wspólne zakłopotanie, to my nasza pełnia. Precz z maskami, bądźmy autentyczni. Zaakceptujmy naszą wrażliwość. Nie wstydźmy się. Może to pomoże nam zauważyć, że świat to nie tylko szary kolor, że on także błyszczy i połyskuje jak bańka mydlana.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • Facebook
  • Nasza Klasa