RSS
 

Notki z tagiem ‘kakao’

Mini ciastczka- cupcakes und Whoopie pies z malinowym kremem.

20 lip

Whoopie pies, przypominają wyglądem makaroniki. Miękkie, podwójnie złożone, przełożone kremem. W różnych smakach i kolorach, klasyczne o smaku czekoladowym. Ich ojczyzną są Stany Zjednoczone, później trafiły do Europy, a także do mojej kuchni. Wyjęte z piekarnika są delikatne, przełożone kremem rozpuszczają się cudowną słodyczą w naszych ustach.

Cupcakes  przygotowuję z tego samego ciasta co  Whoopie pies, używam tylko innej formy. Dekoruję typowo po amerykańsku, słodko, bogato,pastelowo a nawet można by rzec troszkę tandetnie                             DSCN0065[1]

Whoppies pies z migdałowo-czekoladowego ciasta, przełożone  kremem malinowym.

Przepis na 24 ciasteczka, albo 12 ciasteczek 6  Coupcakes.

Ciasto: 120g masła,80g mąki,50g zmielonych migdałów, 2 łyżki kakao ,1 łyżeczka proszku do pieczenia, 1 łyżeczka otartej skórki z cytryny albo pomarańczy, 3 jajka, 2 łyżki miodu, 2ml rumu, 100g cukru.

Krem malinowy: 100g malin, 175g serka mascarpone, 2łyżki cukru waniliowego, 75g śmietanki słodkiej, kakao.

Foremki do małych maffinków wypędzlować tłuszczem,, jeżeli nie posiadamy foremek, możemy na papierze do pieczenia narysować koła o dowolnej średnicy np.3cm albo 5cm. Te okręgi wypełnimy ciastem, równomiernie, pamiętajmy o pozostawieniu wolnej przestrzeni, między kołami, bo ciasteczka będą rosły. Piekarnik nagrzać do 160 stopni. Rozpuścić masło. W jednej misce wymieszać mąkę z migdałami, proszkiem do pieczenia i ze skórką z pomarańczy albo cytryny.  W drugiej misce, jajka, miód i cukier mocno ubijać aż do uzyskania jasnej piany. Dołożyć do drugiej miski masło, dobrze wymieszać i następnie dodać zawartość pierwszej miski. Dobrze wymieszać, ale tylko łyżką, nie używać miksera. Przełożyć do foremek ( nie do pełna), albo wypełnić ciastem okręgi, zostawić także wolne miejsce bo ciasteczka rozlewają się.  Whoopies pie piec około 12 minut, cupcakes  około 18 minut, ja robię zawsze próbę patyczkiem.

Umyć i osuszyć maliny, podusić  widelcem. Serek i cukier waniliowy dobrze ubić, dołożyć maliny. Śmietankę ubić mikserem na sztywno. Dołożyć do serka, wymieszać.

Ciasteczka wyjąć  z formy, ostudzić. Jedno ciasteczko posmarować kremem, przykryć drugim, można posypać kakao.      DSCN0062[1]  Jeżeli upiekliśmy także cupcakes w papierowych foremkach              DSCN0063[1] zostawiamy je w nich. Ozdabiamy tym samym kremem. Używamy do dekoracji woreczka z dużym otworem, ponieważ są części malin. Woreczek taki możemy zrobić obcinając róg worka do zamrażania.  Dekorujemy  cupcakes jak  lubimy, wszystko jest dozwolone, ja użyłam jagód i kwiatków z kolorowych opłatków jadalnych. Powodzenia i smacznego.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii przepisy

 

Świat kolorów.

02 lut

Dzisiaj nie będzie o czekoladzie. Znacie francuskie makaroniki? Ja poznałam je 25 lat temu we Francji, w Normandii, w miejscowości Bayeux. Pojechałam tam odwiedzić moją francuską przyjaciółkę i trochę popracować. Przejeżdżając pewnego dnia na rowerze obok cukierni,  zostałam   magicznie przyciągnięta do okna wystawowego ekspolozją kolorów, która wręcz sparaliżowała moje ciało. To były one, proste migdałowe beziki, bardzo słodkie, bardzo kolorowe i bardzo rozpływające się w ustach. Ciasteczka są składane po dwa, z zewnątrz są bardzo kruche w środku mięciutkie i przełożone tzw.  Ganache [kremem przeważnie czekoladowym , przepis znajdziecie poniżej]. Stałam tam z nosem przyklejonym do szyby jak małe dziecko i  czułam się  jak Alicja w krainie czarów. Postanowiłam je poznać, popróbować i zaprzyjaźnić, bo zakochana po uszy już w nich byłam. Wyjeżdżając z Francji, miałam w plecaku przepisy na te baśniowe  ciasteczka.

Sama czynność pieczenia wydaje się bardzo prosta, ale ja przekonałam się, że beziki są kapryśne jak operowa diwa. Mają swoje humory, wymagają absolutnej koncentracji i czasu. Nie  zawsze się udawały, ale ja byłam cierpliwa.

Piekę je tylko wtedy, kiedy mam czas. Jest to dla mnie swoiste misterium.  Zatrzymuję się, zapominam o wszystkim, poświęcam się całkowicie makaronikom.

Podaje dwa podstawowe przepisy na makaroniki, jedne o smaku czekoladowym, drugie naturalne, migdałowe i na czekoladowe Ganache    (wypełnienie). Ważne jest, aby składniki były bardzo  dokładnie odważone i sposób przyrządzania wg przepisu, inaczej ciasteczka [ które należą do cukierniczej arystokracji]  popękają, albo nie będą miały tzw.nóżek.

Makaroniki:

72 g zmielonych migdałów,

122g cukru pudru,

60g białek (około 2 jaja),

20g normalnego cukru,

szczypta soli,

barwnik spożywczy do uzyskania koloru

Mielone migdały mielę jeszcze raz z cukrem pudrem w mikserze. Tą migdałowo/ pudrową mąkę przesiewam jeszcze przez sitko. Białka oddzielam od żółtek już dwa dni prędzej i przechowuję białka w lodówce ( około 48 godzin). Po dwóch dniach ubijam białka ze szczyptą soli na sztywno, pod koniec dodaję normalny cukier i barwnik spożywczy i  jeszcze trochę ubijam. Mieszam zmielone migdały z cukrem pudrem i ubitą pianą. Robię to bardzo delikatnie, zbyt intensywne mieszanie może zniszczyć strukturę ubitej piany.  Wyciskam szprycą lub workiem tubą na papier albo silikonową blaszkę okrągłe ciasteczka około 2cm średnicy.  Zostawiam odstępy między ciastkami, ciasteczka rozleją się jeszcze bardziej. Pozostawiam blachę na około 30 minut,by makaroniki pokryły się skórką i trochę obeschły.  Piekarnik nagrzewam do 150 stopni, piekę około 15/ 17 minut. Po upieczeniu pozostawiam na blaszce do ostygnięcia. Teraz czas na Ganache, smaruję  jedną stronę kremem i sklejam razem.

Makaroniki czekoladowe, tylko z cukrem pudrem

125g zmielonych migdałów

390g cukru pudru

50g kakaa

150g białek ( około 3 jaja)

szczypta soli.

Przyrządzać jak wyżej, tylko zamiast barwnika użyć kakao

 

Ganache czyli krem czekoladowy

24g śmietany słodkiej

100 czekolady, smak do wyboru. Ja najbardziej lubię czekoladę gorzką 70%

Czekoladę rozpuścić ze śmietaną delikatnie podgrzewając.

Można opcjonalnie dodać jeszcze  smak np. chilli, albo wanilię

 

 

 

 

 

 

 

 

Obdarowuję makaronikami moich bliskich i znajomych. Sama sklejam małe opakowania i nieraz ozdabiam aż do przesady. W tych momentach smakuję życie w jego pięknych pastelowo/ cukierkowych kolorach. Jestem szczęśliwa i tym szczęściem { makaronikami} dzielę się chętnie z innymi.

 

 

 

 

 

 

 

 

Życzę przyjemności z przygotowywania tego smakołyku, jak i częstowania nim innych!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii przepisy, różności

 

Piękno nie tylko dla bogów, czyli rytuał zakończenia dnia.

11 sty

 

Pijmy czekoladę!!! Spróbujmy chociaż raz w tygodniu inaczej zakończyć nasz dzień. Niech, nie tylko sport, seriale i lampka wina pożegnają nas wieczorem. Przejdźmy w domenę odpoczynku popijając czekoladę. .Przepis na ten smaczny specjał znajduje się na końcu tekstu.

Postawmy filiżankę czekolady, usiądźmy, wyciszmy się. Nie zastanawiajmy się nad niczym. To przyniosłoby nam tylko smutek, a nie rozwiązanie naszych problemów. Postarajmy się stanąć z boku i tylko obserwować siebie. Nie myślmy już o naszych troskach, rozluźnijmy się, już nieważne nowe auto Kowalskiej, arogancja szefa i sterta ciuchów do prasowania. Niech obraz i emocje całego dnia tylko przez nas przepłyną,, my już je znamy i je oswoiliśmy. Zamknijmy je {gdzie kto chce} do torby, walizki, szafy, kanapy. Jutro też będzie dzień i ten ukryty bagaż przywita nas, a my rozpakujemy go i przystąpimy z optymizmem do pracy {co mi tam auto Kowalskiej, a szef miał tylko zły dzień}. Ale to jutro, teraz nagrodźmy się łykiem czekolady {kakao zawiera w swoim składzie seratoninę -hormon szczęścia, oraz dopaminę -hormon przyjemności i nagrody. Na nagrodę i przyjemność zasłużyliśmy, nie oceniajmy się, nie jesteśmy ani lepsi, ani gorsi od innych. Nie miejmy wyrzutów sumienia, powiedzmy sobie parę komplementów. Jutro, pojutrze też będzie dzień.. Przyjemne ciepło wypełni nasze ciało, odzyskamy równowagę ducha jak za użyciem magicznego zaklęcia.

Smakujmy czekoladę. Czujemy już odprężenie? Widzimy piękno np. piękno spodeczka albo kubka? Ukryte piękno, które mogą zobaczyć tylko bogowie.{ Azjatyckie języki mają na to specjalne słowo}. Piękno we mnie, w tobie, w umyśle, ciele, duchu. Ono jest dla nas najważniejsze {w tej chwili}. Czar zadziałał, pijmy czekoladę.

Czekolada pitna

100g gorzkiej czekolady

750ml mleka

Opcjonalnie: szczypta chili, cynamonu, kardamonu, imbiru, cukier waniliowy

Można dodać: rumu, itp, kreatywność nie zna granic.

Mleko i czekoladę powoli podgrzewać, mieszając, aż czekolada się rozpuści,. Dobrze wymieszać, dodać wybrane przyprawy. Można ozdobić bitą śmietaną.

Smacznego!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii o czekoladzie

 
 

  • Facebook
  • Nasza Klasa