RSS
 

Notki z tagiem ‘szczęście’

Ciasto pomarańczowe.

07 kwi

 

Miało być coś małego, szybkiego, smakowitego i najlepiej jeszcze bez kalorii. Kalorie zostały,  reszta się chyba udała.

Ja upiekłam w małej tortownicy, 20cm.

Na ciasto potrzebujemy:

100g miękkiego masła, 100g cukru, 2 jaja, szczypta soli, 2 łyżki otartej skórki z pomarańczy, 11 łyżek świeżo wyciśniętego soku pomarańczowego, 150g mąki, łyżeczka proszku do pieczenia, 20g cukru pudru.

Na lukier: 75 białej czekolady ja zastąpłam ją mleczną, 1 łyżka masła.

 

Przygotowujemy formę, smarujemy masłem albo wkładamy papierem do pieczenia. Piekarnik rozgrzewamy do 175-180 stopni. Cukier, masło i sól ucieramy  do białości, dodajemy po jajku i dalej ucieramy. Mieszamy z mąką, skórką pomarańczową i 5 łyżkami soku pomarańczowego. Przekładamy wszystko do formy, wkładamy do piekarnika i pieczemy około 30 minut. Jak zawsze sprawdzamy patyczkiem, czy ciasto jest już upieczone.  Studzimy ciasto, w tym czasie przygotowujemy syrop, cukier puder ucieramy z resztą soku pomarańczowego , możemy dodać łyżeczkę likieru pomarańczowego. Wielokrotnie nakłuwamy powierzchnię i  łyżeczką powoli napełniamy nacięcia naszym syropem. Całkowicie ostudzone ciasto smarujemy czekoladową polewą {podgrzewając masło rozpuszczamy w nim czekoladę}.

Ciasto pozostaje bardzo długo świeże i smakuje super, ja jeszcze starłam trochę gorzkiej czekolady i dodałam do surowego ciasta. Po upieczeniu miałam ciasto pomarańczowe z piegami.

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii przepisy

 

Alfabet optymisty.

14 lis

Szczęście to te drobnostki, które robimy dla siebie i innych. Poniżej przedstawiam mały niezbędnik optymisty

A- akceptacja, akceptujmy nas samych, innych oraz sytuacje takie jakie są.

B- błędy, pamiętajmy,że każdy z nas je robi, korygujmy je z uczuciem   

C- czas, to najpiękniejszy podarunek jaki możemy zrobić innym.                                                  

D-  dzielenie się, dzielmy się tym co posiadamy. Każdy z nas ma coś w nadmiarze.                                                                                                                                              

E-  emocje, zauważmy je, zaakceptujmy, ale nie przywiązujmy ich do siebie. Niech przychodzą i odchodzą.

F- fortuna, zawsze tocz się kołem.                                                                                                     

G- gniew, ma prawo nas odwiedzić, ale niech nie pomieszkuje w nas  .                                    

H- happy end, oczekujmy go zawsze.

I- ignorować, ignorujmy naszą złość, niech przepłynie przez nas tylko.                                 

J- jedność, pamiętajmy, że tworzymy jedność ze wszystkim i wszystkimi.   

K-kochajmy.                                                                                                                                               

L- lekkość, idźmy lekko przez nasze życie.

M- miłość, obdarzajmy nią .

N- natura, pamiętajmy o niej, jest ważna, jesteśmy przecież jej cząstką.   O- oczekiwanie, najlepiej nie oczekujmy niczego.

P- Pippi Langstrump, niech cząstka z niej pozostanie w nas na zawsze.                                      

R- racja, nie musimy jej mieć , nie forsujmy jej.                                                                               

S- słońce, słonecznik, zawsze i stale albo na niebie albo na stole.                                              

T- teraźniejszość, coś co posiadamy zawsze teraz i właśnie.                                                       

U- śmiech, niech nam towarzyszy od rana i wieczora.                                                                  

V- verde, odwracajmy wszystkie sytuacje, sprawy. Wszystko ma swoją drugą stroną.              

W- wybaczanie, wybaczajmy sobie i innym.                                                                                     

Y- yoga                                                                                                                                             

Z-zgoda, szukajmy jej bez końca.                                                                                                        

Ż- żyjmy teraz i tutaj.

 
 

Ciasto czekoladowe.

08 sty

Poniżej zaprezentowany przepis należy do klasyki ciast czekoladowych. Wielbiciele czekolady, pokochają to ciasto natychmiast.

Składniki na jedną tortownicę okoł0 27 cm albo kwadratową blaszkę około 25-27 cm.

500 g gorzkiej czekolady, 300 g masła albo dobrej margaryny, 70 ml likieru pomarańczowego, ewentualnie soku pomarańczowego, 8 jajek,300 g cukru, 1 laska wanilii, 45 g mąki, szczypta soli.

Cukier puder do posypania.

Przygotowanie: Piekarnik rozgrzać do 200 stopni, blaszkę wyłożyc papierem do pieczenia albo wypędzlować tłuszczem. Czekoladę rozdrobnić i z masłem rozpuścić na wolnym ogniu, ciagle mieszając. Dodać likier pomarańczowy lub sok, wymieszać. Jajka z cukrem ubić na pianę, dodać wanilię  (laskę wanilii rozkroić wzdłuż i wyskrobać nożem znajdującą się tam wanilię). Wymieszać z czekoladą, dodać mąkę i sól. Dobrze wymieszać. Ciasto przełożyć do formy. Piec około 22-25 minut. Wyjąć z piekarnika, ostudzić i posypać cukrem pudrem. Smacznego.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii przepisy

 

Ulotność szczęścia, czyli makaron z sosem winowo- czekoladowym.

23 lut

Mam dzisiaj wolny dzień. Nie, nie żaden dodatkowy, będę musiała pracować w niedzielę. Więc dla mnie dzisiaj już jest niedziela.

Postanowiłam pozwolić ulotnym chwilom  szczęścia, znaleźć trochę więcej miejsca w mojej świadomości- niż zwykle. Przecież wiele z naszego codziennego nastroju napawa nas szczęściem, musimy to to tylko chcieć zauważyć. Zadowolenie, radość, zaufanie, harmonia, siła, wewnętrzny spokój i wiele, wiele więcej.

Wstałam rano pełna zapału, energii i zaufania do dnia, tak jakbym posiadała czarodziejskie siły w sobie. Przywitałam moich bliskich i dzień uśmiechem ( moment szczęścia) i zabrałam się do dzieła. Nie będę opisywać czynności sprzątania, rozmów telefonicznych itp. Zdradzę tylko, że się nie spieszyłam, robiłam wszystko normalnym tempem, ale z pełną świadomścią. Rozmowa telefoniczna pozostawiła chwilę radości i pewne zaspokojenie (moment szczęścia). Nie chciałam, aby te uczucia mnie od razu opuściły. Postanowiłam ugotować coś fajnego, aby chwila szczęścia się przedłużyła. A czego potrzebuje szczęśliwy człowiek do jeszcze większego szczęścia. Tak, tak czekoladę. Tym razem , nie na słodko, tylko wytrawnie z winem, boczkiem wędzonym i makaronem. Przepis znajdziecie poniżej. Było to tak zwane aktywne gotowanie, które celebruję jak bogini, do którego bardzo zachęcam (moment szczęścia). Przez samą uważną czynność gotowania, zbliżyłam się do siebie, poczułam własną siłę, oddech i kreatywność, a nawet napięcie moich mięśni ( moment szczęścia). Z małych momentów szczęścia zbudowałam rusztowanie na cały dzień. Makaron smakował wyśmienicie ( moment szczęścia).

I to wszystko pozwoliło mi na popołudniowym spacerze zobaczyć las jako jedną całość, a nie tylko pojedyncze drzewa.

Czego i Wam życzę

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii o czekoladzie, różności

 
 

  • Facebook
  • Nasza Klasa